
El Pantanal - Puerto Suarez
Przybywamy do Puerto Suarez okryci ciemnością. Powietrze jest gorące. Z samolotu do małego budynku portu lotniczego tylko parę kroków. Oczekiwanie jest długie. Chodzi o bardzo drobiazgową kontrolę antynarkotykową. Możemy tylko ufać, że psy się nie pomylą.
Więcej niż tysiąc kilometrów na wschód od La Paz, w przyrodniczym sanktuarium Jeziora Caceres, Puerto Suarez, miasto z rzecznym dostępem do Oceanu Atlantyckiego, otoczone przez rudę żelaza, kamienie półszlachetne i urodzajną ziemię, walczy o przeżycie.
Na zmniejszenie apetytu: krokodyl jest gatunkiem zagrożonym wyginięciem.
W pobliskim Quijarro i w Puerto Suarez żyło się dobrze, ale spadek realu i prawo celne zlikwidowały chorą gospodarkę i wywołały krach gospodarczy.
„Trzy lata temu narkotyki nadal dawały pieniądze. Mogłeś zarobić 160 „boliviano” dziennie, dzisiaj nie załapiesz więcej niż 30”, skarży się taksówkarz, który zabrał nas z portu lotniczego przypuszczając, że jedziemy prosto na granicę bez przejścia przez miasto. Ale niedozwolony biznes idzie jak dawniej i jeszcze siedzą we więzieniu w Corumbie ludzie skazani za przemyt narkotyków.
Potem spacer wzdłuż brzegu jeziora Caceres. Przeklęte komary...
Na kolację jemy wspaniałą świeżą rybę a przed snem pozwalamy, by nas owinęła ciemność miasta. Oddychamy jego rytmem, rozpalonym gorącym dniem, który już się kończy.
Wydaje się, że możemy liczyć na informację na temat okolicy ze strony właściciela hotelu, w którym zamieszkujemy. I nawet na transport. To była słuszna decyzja, by odwiedzić „El Tumbador”, małe schronisko na brzegu jeziora, zbudowane i zarządzane przez organizację pozarządową „Człowiek i Natura”. Następnego dnia, idzięki organizacyjnym zdolnościom Oscara, Cristiny i innych przyjaciół - cześć wszyscy! - wypływamy na wody rzeki Paragwaj.
I już na wodzie - liście wiktorii królewskiej.
Pierwsze zwierzęta widoczne z łodzi - wyjce. Czy są tam? To para.
Również jakieś piękne ptaki z czerwoną głową i szyją. Gdy tylko przypomnę sobie jak się nazywają, napiszę. A jeśli nie - Edwin nam podpowie. Edwin, gdzie jesteś?






